Okazja – czy jej poszukujesz?

Okazja – czy jej poszukujesz?

Firma

W zasadzie wypadałoby użyć wyrażenia okazje, a nie okazja. Trzeba szukać ich więcej niż tylko jednej, a to dlatego, że ta pierwsza i mogłoby się wydawać jedyna nie zawsze musi oznaczać tą właściwą bądź najlepszą. I tak naprawdę nie powinno się tylko i wyłącznie na niej poprzestawać. Jeśli człowiek chce i się rozejrzy, to dojrzy ich całkiem sporo.

Okazja – czy jej poszukujesz?

Najlepiej zatem jest mieć otwarty umysł. Obserwować otoczenie i to, co się w nim dzieje. Okazja do wykorzystania i zrobienia czegoś może pojawić się z najmniej spodziewanej strony i w najmniej spodziewanym momencie. Nie tylko w biznesie ważne jest być czujnym i obserwować co się dzieje i reagować, kiedy okazje się pojawiają; to samo tyczy się każdego aspektu naszego życia. Tak więc spraw, żeby okazja i Ciebie nie ominęła.

Dla wielu dobra okazja jawi się jako łut szczęścia, fuks, cud bądź jakiekolwiek inne tego typu określenie. Patrząc na innych, mówią: „temu to się poszczęściło”, „drapnął taką fajną okazję”, „miał fuksa”, „ktoś mu to załatwił” itd. Prawda jest taka, że fuks czy szczęście tak naprawdę nie mają tutaj wielkiego znaczenia. Powodem, dla którego tak się dzieje jest fakt, że osoba, która chwyciła okazję, tak naprawdę szukała jej. Nie jest ona też dziełem jakiegoś przypadku. Ludzie, którzy określają, czego chcą od życia i mają otwarte umysły oraz szukają i nie boją się wyjść poza ustalone schematy, znajdują dobre okazje. Po prostu ich poszukują; są tak ukierunkowani i nastawieni, żeby je znaleźć. Trzeba w to włożyć trochę wysiłku i pracy oraz otworzyć się na nowe możliwości. Przede wszystkim zacząć przyjmować je, zamiast odrzucać.

Ten typ ludzi, poszukiwaczy okazji, również wie, że nie zawsze pierwsza z brzegu okazja bądź rozwiązanie będzie tym właściwym. „Ok, znalazłem, koniec, niczego już nie muszę szukać, jest fajnie”. Ten typ ludzi stale się rozwija, poszukuje i co za tym idzie stale znajduje różne okazje i sposoby rozwijania siebie i tego, co robi. Przekłada się to później na efekty, a tych zaczyna być całkiem sporo. I dla tego typu ludzi okazja jest czymś normalnym, naturalnym. A jakim typem ludzi są ci, którzy zawsze twierdzą, że wszystko zależy od tego, żeby mieć fuksa, szczęście i tzw. plecy? Jest to typ ludzi, który nie szuka. Ich kompas nie jest nastawiony na żaden kierunek. Jest to grupa osób, które twierdzą, że wszystko zależy od czynników zewnętrznych. Dla nich okazja i szczęście to coś, co przychodzi z zewnątrz, a nie z wewnątrz, więc czekają, często i całe życie, aż coś się zmieni, aż okazja i szczęście same zawędrują i zapukają do ich drzwi oraz powiedzą: „to my, przyszliśmy do Ciebie”. Jeśli chcesz, żeby i do Ciebie przyszła okazja to zacznij jej szukać. To ty zrób pierwszy krok. Ludzie, którym okazje przychodzą dzień za dniem, po prostu wyruszają w ich kierunku, ponieważ chcą je znaleźć, a nie czekają, aż same przydreptają na swych nóżkach. I to jest zasadnicza różnica pomiędzy tymi, którzy czekają a tymi, którzy wyruszają na ich poszukiwania. Pierwsi zawsze będą czekać, drudzy znajdą to, czego szukają.

Najważniejsze to nie bać się i mieć otwarty umysł. Okazja to nie coś, co może objawić się nagle przed Tobą ze świecącym, błyszczącym neonem nad głową z napisem: „to ja, okazja”. Dla większości ludzi wydaje się, że tak to właśnie wygląda i jak już się pojawi, to będzie to łatwe i oczywiste do rozpoznania. Jednak ona może wyglądać zupełnie inaczej, pamiętaj o tym. Dlatego właśnie warto obserwować i być otwartym, ponieważ jej wygląd może zmylić na pierwszy rzut oka. Okazja przychodzi często pod różną postacią. Niekiedy może wyglądać nawet zniechęcająco. Od Ciebie zależy czy ją rozpoznasz, czy też nie.

Artykuł powstał dzięki portalowi Promocje internet

0 0 votes
Oceń
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments